Skoro już się tak rozpędziłem z tymi newsami nie mogę pominąć kwestii kryzysu finansowego. Wszędzie zwalniają ludzi, nikt nie chce nic kupować, wszyscy zastanawiają się co to będzie.
Parę miesięcy temu mówiono, że Polski ten kryzys nie dotknie. Potem cały czas wałkowano w każdej możliwej dziedzine kryzys. Doszło do tego, że co nie wyjdzie tak jak przewidywano to wina kryzysu, zwolnienia - kryzys, brak kredytów dla niewypłacalnych - kryzys, mniejsza sprzedaż klimatyzatorów w okresie jesienno zimowym - kryzys.
Sorry, ale bez jaj. Społeczeństwo żeby być kontrolowane musi mieć wyprane mózgi i być non stop zastraszane na każdym możliwym kroku hasłem kryzys?
Logiczne to było, że ceny nieruchomości nie mogą iść w nieskończoność w górę. Że coraz większe kredyty hipoteczne rozdawane rodzinom, którym nikt na zdrowy rozsądek nie pożyczył by pieniędzy gdzie rata kredytu wynosi połowę ich miesięcznych dochodów w końcu przestaną być spłacane. Tak samo z kartami kredytowymi - zarabiasz 1500 złotych? To świetnie, masz kartę i 5000 kredytu do spłacenia po 54 dniach :) Dopiero potem się okazuje że nie ma z czego spłacić.
Bank zaczyna upadać bo pożyczył zbyt dużo kasy niewypłacalnym osobom, które przestają dokonywać wpłat? Trudno, niech upadnie. Inny bank go wykupi. Dlaczego państwo ma go ratować? Czy jeśli przykładowo jakaś restauracja w Zakopanem zaczyna mieć problemy finansowe to ją państwo ratuje? Nie! Nakłada przepis zabraniający sprzedaży w niej alkoholu bo jest położona za blisko przedszkola, kościoła czy przechodzących matek z wózkiem. A jak! Więc dlaczego bank, koncern samochodowy czy firma ubezpieczeniowa ma być ratowana?
Ludzie w kółko powtarzają że jest kryzys, w końcu zakorzeniło się to w głowach większości. Mniej się kupuje bo jest strach. Automatycznie sprzedaż się zmniejsza więc nie ma na czym zarabiać. Skoro tak to trzeba jakoś sobie radzić, zwalnia się pracownika. Kolejni się boją, że są zwolnienia i nie będzie z czego żyć niedługo oszczędzają jeszcze bardziej. Sprzedaż jeszcze bardziej maleje. I tak się ten nasz cały kryzys nakręca.
Ludzie..