Piechna odkryciem i napastnikiem Orange Ekstraklasy!
Koledzy z drużyny nagrali na jego cześć teledysk. Można go znaleźć na stronie http://je.pl/lp5j
Do pociągu do Trzebini wsiadłem o 5:14, strasznie chciało mi się spać, nawet sobie budzik nastawiłem. Nie pomogło…
Budzę się, pytam jakiegoś gościa czy daleko do Trzebini, a ten: “Panie! my już dawno Jaworzno żeśmy mineli” Włączam sobie powiadomienie na komórce co to za miasto – patrze – Sosnowiec. I tak sobie myśle, wysiąść czy jechać do Katowic (bo tam prawdopodobnie jechał ten pociąg :D) Na stacji w Mysłowicach patrze że dużo ludu stoi na innym peronie – wysiadam. Słyszę że babka zapowiada że jakiś pociąg wjedzie na peron jakiśtam. Podbiegam, dowiaduje się od jakiegoś kolesia że do Krakowa. Podjeżdża pośpieszny.. ale co tam – wsiadam i się tylko zastanawiam jaki wałek wcisnąć konduktorowi ;) Po paru stacjach przychodzi konduktorka..
Ja: jest taka sprawa, że…
Ona: Dobra, dobra wysiasz teraz i nie dyskutuj
Ja: A co za stacja będzie
Ona: Trzebinia
Po prostu LOL. Do domu wróciłem po 8:00 :)
I wszystko było by pięknie gdyby nie nasze ukochane PKP. Już nie będę czepiał się tego, że podnieśli ceny biletów miesięcznych o ponad 4 złote, ani o to, że w pociągach można przemarznąć, zostać przewianym czy w końcu na skutek hałasu doznać trwałej utraty słuchu. Przyzwyczaiłem się już do „europejskich standardów” polskich kolei państwowych. Chciałem tylko dojechać do domu i rozpocząć weekend…
Niestety, kawałek za Zabierzowem zgasło światło i pociąg stanął – myślałem spoko – przyzwyczaiłem się, zaraz ruszy.. Ale gdy przez pierwsze 20 minut widziałem tylko bezradnie biegającą to w jedną, to w drugą stronę obsługę pociągu straciłem nadzieję. Udało im się tylko uruchomić światło i… generator hałasu.
Staliśmy sobie jeszcze trochę czasu.. zdążyły nas minąć trzy pośpieszne – oczywiście żaden nie stanął. Zostaliśmy powiadomieni, że zaraz podstawią szynobus do Krzeszowic, a po nim drugą jednostkę do Katowic. Zaraz czyli za 30 minut. Nasz pociąg podjechał z 15 minut za szynobusem.. Na stację w Trzebini dotarliśmy po godzinie 23:40 (zamiast o 22:15).
W domu byłem po północy. Można było to przyśpieszyć, ale po co zatrzymywać pośpieszny, skoro można podenerwować pasażerów i podstawiać z Krakowa specjalną jednostkę… Dobra strona to taka, że przynajmniej przeczytałem vademecum: Orange Ekstraklasa i II liga ;-) czego nie zrobiłbym normalnie ze względu na brak czasu..
Ja narzekam, a co dopiero mają powiedzieć ci, którzy jechali do Katowic.. Wystarczyło by żeby pośpieszny stanął..
To wydarzenie pokazuje, że słady są stare, wyeksploatowane i nie nadają się już do niczego. Kolejny powód dla którego warto zainwestować w nowoczesne tanie i szybkie szynobusy