Bezwartościowość katalogów typu QLWEB

Kategoria wpisu: Internet — admin at 6:57 pm on poniedziałek, styczeń 14, 2008

Przykład jak bardzo wartościowe stały się katalogi oparte na skrypcie Qlweb przedstawia poniższy screen ze statystyk z mojego byłego katalogu katalog-stron.keny.org

statystykikenyorg.jpgwejsciakeny.jpg

Zawiera on ponad 70 tysięcy (ponad 200 tys podstron zindeksowanych) wpisów przez co przy takiej liczbie podstron chociaż 50 osób dziennie na niego powinno trafić. Teraz już nic z tego. Google odpowiednio potraktowało te katalogi parę miesięcy temu. W systemach wymiany linków katalogi na skrypcie Qlweb uzyskują minimalną liczbę punktów. Teoretycznie nie są już nic warte (chyba, że zadbane, moderowane, z przepisanymi linkami, ładnym szablonem itp.), jednak ludzie ciągle stawiają dziennie dziesiątki nowych Qlwebów – bez sensu.

W pewnym czasie posiadanie dobrego katalogu na tym skrypcie przynosiło na prawdę duże zyski (w stosunku do zerowej pracy włożonej w jego rozwój czy promocję), choćby z reklam Google Adsense, bo klikalność w reklamy była na bardzo dużym poziomie poprzez wsadzenie reklam pomiędzy wpisy. Na Allegro kwitnął handel zawartością (wszystkimi wpisami i kategoriami) katalogów. Dla leniwych rządnych posiadania opcja w sam raz – postaw kompletny katalog zawierający ileś dziesiąt tysięcy wpisów w ciągu paru minut. Dla posiadaczy łatwy i szybki zarobek bo tylko sprawdzić czy pieniądze są na koncie i wysłać bazę ;) Kopii samego mojego katalogu w Internecie będzie chyba koło setki, a ceny na początku były na poziomie 30 zł za bazę.. potem zaczęli je inni odsprzedawać (bez zgody oczywiście) po około 3 zł, potem po 1zł :)

I tak ludzie sami doprowadzili, że Google powiedziało dość. Teraz taki katalog z linkiem do naszej strony na wszystkich podstronach bardziej może zaszkodzić niż pomóc. Sam katalog będzie na ostatnich miejscach w wynikach, na zyski z reklamy też nie ma co liczyć.

Swoją drogą ciekaw jestem co sobie o tym wszystkim myśli człowiek, który napisał ten skrypt. Pewnie w życiu nie wyobrażał sobie że będą tysiące stron opartych na jego pracy, którą w dodatku udostępniał za darmo. Tym bardziej, że na Allegro będą sprzedawane roboty po 300 zł, które będą zajmować się automatyzacją dodawania wpisów (chyba, że to też jego robota, bo w takim razie miał świetny pomysł na biznes).

I na koniec. Nie stawiajcie już nowych Qlwebów.

30 dniowy test usługi blueconnect z sieci ERA

Kategoria wpisu: Inne, Internet — admin at 1:29 pm on wtorek, styczeń 8, 2008

W ostatnim czasie miałem możliwość przetestować usługę oferowaną przez sieć komórkową ERA – blueconnect. Do testu wybrałem modem USB Huawei E220. Oferta promocyjna „blueconnect 99 – przekonaj się, że warto” z miesięcznym limitem transferu 5GB. Link do strony z promocją (w momencie kiedy ja to robiłem były tylko 2 możliwości wyboru (5 lub 0,5GB transferu, teraz dodali jeszcze 10)

Jak to wygląda?
Podpisuje się normalną umowę na 2 lata z możliwością jej bezpłatnego (to się okaże) rozwiązania do 30 dni od daty podpisania umowy. W salonie płacimy 1,22 zł za modem. Pocztą dostajemy fakturę na opłatę za „promocyjne przyłączenie do sieci” 193,98 zł brutto. Co ciekawe przy rezygnacji oddają nam za modem 1,22, natomiast ta większa kwota nie jest nam zwracana.

Nigdzie nie idzie się doszukać jakie prędkości możemy wyciągnąć na takim połączeniu. Są różne opcje, jednak nie zależy to od płaconego abonamentu, tylko od zasięgu w jakim się znajdziemy. Mamy po kolei GPRS (56Kb/s), EDGE (236Kb/s), UMTS (coś około 1Mb/s?) i HSDPA (do 7,2Mb/s). I tak w dużych miejscowościach działa dobrze, na wsiach gdzie nie ma zasięgu zwykłej sieci nie działa w ogóle :) Mapa zasięgu na stronie ERA.

Jak jest w rzeczywistości? W Trzebini, gdzie mieszkam, dokładnie pomiędzy Chrzanowem a Trzebinią zasięg w momencie przypięcia modemu do komputera był na poziomie EDGE. Byłem strasznie zawiedziony z tego powodu bo stronki działały tak na prawdę jak na zwykłym modemie. Do rzeczywistych 236Kb/s nie rozpędzało to się w ogóle.

I pewnego dnia.. Wiem, że ciężko w to pewnie będzie uwierzyć, ale przyszły mrozy :) I nagle z EDGE zrobiło się HSDPA - co prawda 1 lub 2 kreski na 6 możliwych ale już pozwalało się poruszać w sieci na poziomie około 1Mb/s. Przyszły jeszcze większe mrozy i urządzonko załapało 3 i 4 kreski zasięgu rozpędzając się do 3 Mb/s co sprawiało uśmiech na mojej twarzy (standardowo siedziałem w co ciężko znieść na Neostradzie 256 więc zmiana niezła) :) Przyszedł w końcu mróz -15 stopni.. Zasięg na full. 7,1Mb/s - szok jak to lata. Ale tylko przez jeden dzień niestety takie mrozy były, w dodatku w nocy ;)

Wyjaśni ktoś to czy to nagłe zwiększenie prędkości przez mróz jest normalne? Zmienia się gęstość powietrza czy coś? A może po prostu przesunąłem modem parę centymetrów dalej i już działało?

Upload przy zasięgu zasięgu 1-3 kresek był na poziomie 300Kb/s.

Jutro jadę oddać modem i zrezygnować z umowy bo..

  • są straszne skoki prędkości przy pobieraniu danych, wczytywaniu stron
  • zwiększony zasięg i prędkości przy mrozach sprawdzały się tylko w jednym pokoju w całym domu w określonym miejscu, przestawienie o 10 cm modemu = złapanie niższego zasięgu, z reguły EDGE. Mój brat w ogóle nie chciał tego dotykać bo w jego pokoju na jego komputerze praktycznie tylko EDGE, przy największych mrozach łapało 1 kreskę HSDPA.
  • przyszło ocieplenie i jest EDGE (nie mam pojęcia na jakiej zasadzie to działa)
  • 5 GB transferu za 99 zł + VAT miesięcznie to trochę dużo

Odnośnie wahań prędkości, żeby nie było:

cztery testy (opcja quick start) wykonane praktycznie w ciągu paru minut:

kilobit/sec (kilobyte/sec)

04-01-2008 22:24:16:
Download speed: 446.23 (55.77)
Upload speed: 59.47 (7.43)

04-01-2008 22:28:48:
Download speed: 461.56 (57.69)
Upload speed: 311.07 (38.88)

04-01-2008 22:30:05:
Download speed: 1,609.30 (201.16)
Upload speed: 309.80 (38.72)

04-01-2008 22:31:22:
Download speed: 2,835.94 (354.49)
Upload speed: 60.97 (7.62)
Usługa sprawdza się jeśli

  • mieszka / pracuje się w centrum Krakowa, Warszawy ze względu na zasięg
  • mało pracuje się na laptopie poza miejscem pracy
  • sprawdza się tylko pocztę, przegląda parę stron i włącza komunikator
  • mieszka się w miejscu gdzie są mrozy przez cały rok ;)

Statystyki danych z mojego testu:

  • łącznie danych wysłanych: 0,84 GB
  • łącznie danych otrzymanych: 8,4 GB
  • czas używania: 251 godzin (wow, wychodzi ponad 8 godzin dziennie:)
  • transfer nie został ograniczony do minimum po upływie 5GB chyba ze względu na pierwszy miesiąc i test usługi.

Minusy skorzystania z promocji 30 dniowego testu:

  • musimy bardzo uważać na sprzęt, zniszczenie, uszkodzenie, zagubienie (czy otworzenie!) nawet rzepa na komputer powoduje, że oddany zestaw będzie nie kompletny i nie przyjmą go zwyczajnie a my pozostaniemy z umową na 2 lata
  • najlepiej w ogóle nie wychodzić z tym nigdzie :P

Moje ogólne wrażenia są jednak pozytywne i jeśli koniecznie będę potrzebował do laptopa mieć połączenie z Internetem rozważę usługę ERY.

dopisane później:

Aaa, skoro jutro mam to oddać to zrobiłem mały test pobierając najnowsze wydanie Ubuntu 7.10 PL przez FlashGet’a (na 1-2 kreskach zasięgu HSDPA):

URL ftp://ftp.pwr.wroc.pl/pub/linux/ubuntu-others/ubuntu-7.10pl-desktop-i386.iso
Comment ubuntu-7.10pl-desktop-i386.iso
Referer http://ubuntu.pl/pobierz.php
Resume Yes
Local File D:\udostepnione\ubuntu-7.10pl-desktop-i386(1).iso
File Date 10/30/07 03:47:00
File Size 695.71 M
Completed 695.71 M
Total Time 00:45:23
Average Speed 261.62 KB/s
Create Time 01/08/08 20:20:13
Complete Time 01/08/08 21:05:55

Znowu GG nie działa? Weź odpal Jabbera

Kategoria wpisu: Inne, Internet — admin at 2:40 pm on czwartek, grudzień 27, 2007

Czy nie denerwujesz się, że po raz kolejny wiadomości wysyłane na GG nie dochodzą do odbiorcy? Znowu pół dnia nie da się w ogóle połączyć? Daj spokój, przełącz się na Jabbera.

Co to jest Jabber? przeczytaj:

Jak to zrobić w najszybszy sposób?

Bez zbędnego rozpisywania się:

1. Wchodzimy na https://account.jabster.pl (o jabster.pl poczytajcie na stronie głównej, od razu otrzymujecie konto Gmail w prezencie). Jak wypełnić formularz chyba nie muszę pisać. Następnie Wasze konto będzie miało taką postać: nazwa-jaką-podaliście@jabster.pl.

2. Program do obsługi tego protokołu. Najprościej Miranda (zakładając, że chcesz dalej posługiwać się GG i np Tlenem). Wchodzimy na http://www.miranda-im.pl - najlepszą stronę po polsku o Mirandzie. Po lewej w menu mamy możliwość pobrania różnych wersji. Wybieramy wersję Full (3,7MB po Polsku). Po ściągnięciu na dysk uruchamiamy instalator.

Przy instalacji możemy wybrać jakie protokoły ma obsługiwać. Dalej można wybrać listę kontaktów (wybierzcie Classic mod by TheLeech (z napisami). A resztę można zostawić bez zmian. (można wybrać by program uruchamiał się z Windows)

Po zainstalowaniu klikamy symbol Mirandy, otwiera się menu, wybieramy Opcje. Teraz przechodzimy od razu do Sieć. Konfiguracja dla jabstera:

  • użytkownik: sama nazwa użytkownika bez @jabster.pl
  • hasło: wiadomo
  • sieć: jabster.pl
  • reszta - bez zmian

Tak samo możemy sobie skonfigurować GG i tlen i korzystać na jednym programie z trzech protokołów. Ich lista jest większa, można korzystać z IRC’a, ICQ i innych, ale to nie tutaj o tym piszę :P

Teraz możemy się połączyć, rozesłać do swoich znajomych prośbę o korzystanie z Jabbera (nawet równolegle korzystając z GG - przy pomocy Mirandy właśnie) i w razie problemów z Gadu, zawsze pozostanie możliwość kontaktu.

Dlaczego tu o tym piszę? Bo denerwuje mnie jak rozmawiam z kimś na GG i nagle wszystko pada, po chwili dostaje SMS’a: wejdź na Tlena :P Tlen też ma pady, na Jabberze nie będzie takich motywów. Poza tym dzieci neostrady nie korzystają z Jabbera ;-)

Kto by pomyslał - XTR Studio - moja firma :)

Kategoria wpisu: Internet, Marketing — admin at 12:31 pm on czwartek, grudzień 27, 2007

Nie pisałem o tym wcześniej żeby nie zapeszyć. 9 listopada 2007 oficjalnie rozpocząłem działalność jako osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą - założyłem firmę :)

Do końca nie wiedziałem jak ją nazwać – ostatecznie padło na XTR Studio.

Zajmuje się tym czym zajmowałem się do tej pory:

  • reklama na moich stronach
  • promocja i reklama firm w Internecie
  • wdrażanie stron opartych na CMS
  • projektowanie stron wizytówek
  • modyfikacje stron, szablonów, skryptów itp.
  • pozycjonowanie, linki pozycjonujące

Działalność oparta głównie o sieć regionalnych serwisów informacyjnych – i247.pl oraz serwis Centrum-Biznesowe.pl - głównie ogólnopolski katalog firm i instytucji. W ramach której ma powstać spora liczba serwisów miejskich – np. Powiat Chrzanowski: Chrzanów, Trzebinia, Libiąż. W danym serwisie użytkownik ma możliwość przeczytania najświeższych informacji (czytnik RSS konwertujący newsy na artykuły), bazę ogłoszeń, regionalny katalog firm, mapę danego miasta, regionu, rozkłady jazdy PKS, minibusów, niezbędne telefony i adresy w mieście czy forum dyskusyjne. Wszystko w jednym miejscu :)

Wszystkie serwisy regionalne - zobacz listę (jeśli pracuję z Foreightem powiększa się średnio o 2 dziennie)

XTR Studio – Tomasz Jeska
NIP: 6282114745
REGON: 120563003
http://i247.pl
e-mail: biuro[małpa]i247.pl
telefon: 506 506 767

Import dużej bazy danych SQL

Kategoria wpisu: Hosting, Internet — admin at 12:54 pm on sobota, lipiec 21, 2007

Ile razy próbowaliście przenieść (importować) bazę danych na serwer za pomocą phpMyAdmin i okazywała się za duża? W nazwa.pl (serwerów, których osobiście używam) maksymalny rozmiar importowanej bazy wynosi około 16MB, jednak już przy pliku większym niż 5MB serwer zwraca błąd 500 - “wewnętrzny błąd serwera”.

Jak temu zaradzić? Jest prosty sposób :)

Istnieje taki programik pozwalający importować bazę danych nie z dysku naszego komputera, lecz bezpośrednio z serwera. Nazywa się BigDump.
Można go pobrać ze strony http://www.ozerov.de/bigdump.php (pierwszy link pod napisem “Download”). Skrypt zajmuje jedynie 9KB.

Po pobraniu, rozpakowujemy w dowolne miejsce i edytujemy plik bigdump.php (możemy to zrobić nawet notatnikiem).

Musimy edytować konfiguracje naszego serwera bazy danych (Database configuration) w pliku bigdump.php

Krok 1:

Edytujemy pola (wiersze 40-43)

$db_server = ”;
$db_name = ”;
$db_username = ”;
$db_password = ”;

Między cudzysłowem ” należy wpisać ustawienia serwera bazy danych. W kolejności: host serwera, nazwa bazy danych, nazwa użytkownika, hasło.

Przykładowa konfiguracja:

$db_server = ‘localhost’;
$db_name = ‘nazwa_bazy_danych’;
$db_username = ‘nazwa_użytkownika’;
$db_password = ‘hasło’;

(host serwera w przypadku nazwa.pl jest inny niż localhost: sql.nazwa_serwera.nazwa.pl)

Krok 2:

edytujemy w pliku bigdump.php wartość (wiersz 65):

$db_connection_charset = ”;

przykładowe wartości kodowania: utf8, latin1, latin2, cp1251, koi8r (należy wpisać właściwą dla importowanej bazy danych między cudzysłowem)

Krok 3:

Zapisujemy plik na naszym dysku. Następnie razem z bazą danych (którą chcemy importować) wysyłamy na serwer np przez FTP (nie będę tłumaczył jak to zrobić) do dowolnie wybranej lokalizacji.

Na przykład mamy stronę www.naszastrona.pl. Przez FTP tworzymy podkatalog baza danych tak by jego adres był: www.naszastrona.pl/baza_danych. Tam przenosimy wszystkie pliki (bigdump.php oraz plik bazy danych (w formacie .sql)).

Krok 4:

Uruchamiamy skrypt.

np. www.naszastrona.pl/baza_danych/bigdump.php

Naszym oczom powinna ukazać się:

bigdump.jpg

Baza danych którą wysyłaliśmy na serwer jest dostępna. Klikamy start import i czekamy.

import-duzej-bazy-danych.jpg

Trwa to kilka chwil. Baza zaimportowana.

 

Czas na Presell Page

Kategoria wpisu: Internet, Marketing — admin at 5:24 pm on piątek, czerwiec 15, 2007

Qlweb jest obecnie najpopularniejszym skryptem katalogu (czyli zbioru linków posegregowanych w kategoriach i pod kategoriach służącemu promocji oraz podniesieniu pozycji w wyszukiwarkach). Będzie ich w polskim Internecie pewnie nawet z 10 tysięcy. Swoją funkcję spełniały bardzo dobrze – na początku. Obecnie stały się miejscem gdzie roboty „pozycjonujące” zasypują je dowolnymi ilościami wpisów w złych kategoriach w maksymalnych możliwych ilościach.

Najpopularniejszy jest skrypt Adder, dzięki któremu można praktycznie dodać nieograniczoną ilość stron do obojętne jakich kategorii (przecież prawie nikt nie moderuje tych katalogów).
Qlweby stały się zbiorami bezwartościowych linków, które zamiast podnosić pozycję mogą na nią negatywnie wpływać (są to tylko przypuszczenia). Google wypowiedziało się na temat katalogów na swoim blogu.

W miejsce Qlwebów powstało coś całkiem nowego – katalogi Presell Page. Są to katalogi oparte o skrypt blogowy (najczęściej Wordpress). Pomysł ten jest bardzo ciekawy i pozwoli na pewno dorobić copywriterom (już oferty pojawiają się na Allegro).

Wszystko polega na dodawaniu artykułu o konkretnej tematyce zawierającego w treści odnośniki do pozycjonowanej strony. Taki katalog zawiera normalne kategorie: biznes, sport, nieruchomości itp. Wszystko wygląda jak normalne wpisy na blogach.
Pozycjonowanie za pomocą PP jest z pewnością dużo bardziej czasochłonne niż nawet ręczne dodawanie wpisu w Qlwebach czy innych tego typu katalogach, jednak efekty jakie dają linki zawarte w treści z konkretnymi słowami kluczowymi są dużo większe.

Ponoć najlepiej dodawać każdy artykuł w „Precelkach” z różną lub choć minimalnie pozmienianą treścią, by wpisy były niepowtarzalne. Uważam, że to już straszna przesada. Jeśli w pięciu PP wrzucimy ten sam art nic się nie stanie ani nie będzie przynosił gorszych efektów.

Posiadałem nie wykorzystaną domenę centrum-biznesowe.pl na której to właśnie postanowiłem postawić własnego „Precelka”, jak widać po dodaniu go do dwóch spisów (http://www.katalogiseo.info, http://spis.presellpage.pl) i tygodniu działalności trochę artykułów już się pojawiło.

Zapraszam do darmowej promocji stron: http://centrum-biznesowe.pl

I wypełnij tu formularz

Kategoria wpisu: Internet — admin at 9:17 pm on poniedziałek, czerwiec 11, 2007

Rodzice chcieli, by sprawdzić im ile w jakich “ubezpieczalniach” zapłacili by składki za swój samochód. Loguje się do mBanku by spradzić ile by wyszło za najtańsze OC i AC na rynku (funkcja oblicz składkę).

Jest to już składanie wniosku i nawet trzeba zaakceptować przetwarzanie danych osobowych..

I tak wszystko stanęło na którymś tam z kolei kroku z formularzu bo w polu “rok uzyskania prawa jazdy” najniższą opcją był 2001 rok.. Tata ma prawo jazdy od 1990..

mbank-blad-2.jpg

Ale dlaczego? Jeśli chodzi o mój wiek (w końcu to moje konto w mBanku) to prawo jazdy mogłem mieć dopiero od 2003 roku. Więc nie rozumiem roku 2001.

Ale przecież żona może mieć samochód i chcieć go ubezpieczyć na koncie męża. Mąż nie musi mieć prawa jazdy i wybierze “nie posiadam” - dostanie pewnie najwyższe stawki.

Czyli błąd?

I nie wiem ile za te AC i OC by w końcu wyszło

« Poprzednia stronaNastępna strona »