Jak łatać drogi ;-)
Najlepiej by padał deszcz i było morko!
Teraz wystarczy tylko odpowiednią maszynką ponacinać po bokach wybrane dziursko, a kawałki pozostałości wywalić do pobliskiego rowu

Następnie podjechać i “wykiprować” taczkę gorącego asfaltu do naszej dziurki.

A na sam koniec co oczywiście logiczne uklepać, ubić i wyrównać.. :)

I tym oto sposobem wszyscy są zadowoleni :)
Mieszkańcy, bo dziurka załatana. Robotnicy bo zarobili na chleb. I właściciel firmy, która zajmuje się “łataniem dziurek” bo ma pewną robotę na przyszłość..
Fajnie, nie? :P
