Przerwanie ciszy, podsumowanie roku i takie tam
Ja to potrafię zamilknąć na długi czas ;) Jednak skoro nie ma czasu na napisanie paru słów na blogu to znaczy, że trzeba było go przeznaczyć na inne bardziej absorbujące sprawy :)
A trochę się działo choć pierwsza połowa roku nie należała do udanych ;)
- Zaliczyliśmy parę maratonów MTB, w tym także 8 godzinny maraton w Brennej (raczej uphill :p) w którym razem z bratem zajęliśmy drugie miejsce :)
- Parę razy w fajnej ekipie odwiedziliśmy pieszo Tatry, częściej Beskidy.
- Parę ciekawych imprez:P
- Wakacyjne życie w stylu bike&beer (zainteresowani wiedzą OCB)
- W listopadzie minął pierwszy rok mojej firmie XTR Studio i jeszcze nie zbankrutowałem więc nie jest źle ;)
- Zmienił się lekko nasz profil działalności (nie wykonujemy stron www)
- W styczniu otwieramy z bratem drugą działalność, mamy motywacje, dużo pomysłów, realizujemy je i to jest chyba najważniejsze :)
- Sporo się nauczyłem tracąc jeszcze więcej na “inwestycje” ;-)
- Zainteresowałem się na dobre rynkiem domen internetowych
- Paru znajomym zdążyłem się pochwalić, że mam zamiar zmienić auto więc muszę się też z tego wytłumaczyć iż tego nie zrobiłem z powodów wyżej wymienionych ;P
I ogólnie jakoś tak wziąłem do siebie słowa wypowiedziane przez pewną osobę, które szczególnie zapamiętałem i co jakiś czas sobie je przypominam w tych niedobrych sytuacjach:
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :)
Jeszcze nie we wszystkich kwestiach się sprawdziło, ale trzeba być dobrej myśli, nie? :P
I tym oto optymistycznym akcentem kończę pierwszy wpis od pół roku :D
