Studenci nie chcą elektronicznych indeksów?
Zdenerwowałem się. Wchodzi właśnie jakiś przepis, który umożliwia uczelniom rezygnację z tradycyjnych indeksów książeczkowych na rzecz elektronicznych. Super sprawa, koniec biegania, szukania, jeżdżenia, proszenia się o wpis itp. A tu od paru dni w radiu/tv/gazetach idzie przeczytać/usłyszeć o sprzeciwie studentów wprowadzaniu nowych indeksów elektronicznych.
Nie wiem czy to jakaś propaganda? Wałkują w kółko wypowiedzi 4 osób pisząc o tym, że studenci wolą indeksy takie jak do tej pory.
Chyba kogoś poje** za przeproszeniem. Osobiście nie znam osoby, która woli zostać przy tradycyjnej formie zdobywania wpisów!
